2018-01-18     Beatrycze, Małgorzaty, Piotra     "Pokora to moc. Pokorą wszystko zwyciężysz" - Fiodor Dostojewski    

26-31 PAŹDZIERNIK 2017 Breda-Bruksela


 

 

 

 

 

 

 

 

26-31 PAŹDZIERNIK 2017

Breda-Bruksela

 

 


 


 


 

Na zaproszenie Fundacji Serce Polski, skupiającej potomków żołnierzy 1 Dywizji Pancernej, dowodzonej przez generała Stanisława Maczka, kilka ostatnich dni października spędziliśmy w Holandii na obchodach 73. rocznicy wyzwolenia Bredy. W drodze powrotnej zawitaliśmy do Brukseli, gdzie daliśmy koncert dla Polonii.

26.X.

Wszelkie przygotowania zakończone. Po upakowaniu bagaży w lukach autobusowych, wyruszamy w drogę około godziny 18. Noc w pojeździe nie należy do komfortowych, ale przetrzymaliśmy bez większego zdrętwienia ciała.

27.X.

Po 19 godzinach ostrej jazdy dotarliśmy do ośrodka skautingowego pod Bredą. Wcześniej śniadanie w plenerze... tym razem każdy miał udko kurczaka i swoje zapasy. A „przy okazji” buziaki dla Jubilata i Solenizanta - naszego Komendanta.

Sam Ośrodek to rozległy teren z boiskami, placami zabaw, zoo i innymi cudeńkami dla wszelkich zwierzaków. Nie zabrakło czasu na zabawę na świeżym powietrzu i na spacer po ośrodku i przyległym osiedlu mieszkaniowym. Stąd do miasta autem jest raptem tylko 15 minut.

Co do warunków bytowych to mamy do dyspozycji dwie rozległe sypialnie, salę ćwiczeń, kuchnię, zaplecze sanitarne i… każdy swój kawałek podłogi… czyli taki już nasz wypróbowany standard wyjazdowy. A że na dodatek powitało nas słońce… humory dopisują.

Pierwszy gorący posiłek po przyjeździe szybko zniknął z garów i talerzy. Przed czekającymi nas obowiązkami należało wypocząć, więc poszliśmy wcześnie spać. Trochę trudno było utemperować aktywność wieczorną młodzieży, ale ok. 23.00 zrobiło się cicho. No, nie licząc chrapania co poniektórych.

28.X.

Dzień rozpoczynamy wyprawą do centrum Bredy, gdzie wraz z harcerzami polskimi i holenderskimi uczestniczymy w plenerowej grze miejskiej, polegającej na odnalezieniu jak największej ilości miejsc pamięci po Generale Maczku i jego żołnierzach.

Mieszane zastępy poszukiwania prowadziły w kościele, kaplicy i na Starym Mieście, gdzie znajdują się tablice, pomniki Maczkowców i inne elementy polskie, np. wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej, płaskorzeźby polskich żołnierzy, Godło Polski. Na każdym przystanku czekały zadania, których wykonanie sprawdzali czekający na grupy starsi druhowie.

Po powrocie do autokaru i przebraniu się w stroje galowe wraz z Kompanią i Orkiestrą Reprezentacyjną Wojsk Pancernych oraz drużynami harcerskimi bierzemy udział w defiladzie przez centrum tego pięknego miasta. Po drodze uczestniczymy w kameralnej uroczystości oddania hołdu i złożenia kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym żołnierzy 1 Polskiej Dywizji Pancernej, którzy wyzwolili Bredę. Marsz kończymy przy pamiątkowym czołgu, gdzie przed kombatantami i zgromadzonymi gośćmi dajemy gorąco przyjęty koncert.

W "międzyczasie" oglądamy Bredę, która ma wiele ciekawych starych kamienic z pięknym wystrojem. Przyjemnie mieć świadomość, że miasto nie zostało zniszczone i możemy podziwiać to wszystko dzięki polskim żołnierzom.

Breda w XI w. była lennem cesarstwa rzymskiego, potem drogą sprzedaży i koligacji rodzinnych aż do końca XVIII w. przeszła na własność dynastii orańskiej Nassau. Uzyskała prawa miejskie w 1252 r. W XV w. znacznie się rozwinęła, zbudowano katedrę, rozbudowano mury miejskie. W 1534 r. pożar zniszczył większość zabudowań. W XVI/XVII w. miasto kilkukrotnie zdobywali Hiszpanie.

Breda została wyzwolona 29 października 1944 r. przez 1 Dywizję Pancerną dowodzoną przez gen. Stanisława Maczka. Polscy żołnierze zostali entuzjastycznie powitani przez mieszkańców. W każdym oknie i na każdej witrynie sklepowej widniały polskie napisy "Dziękujemy Wam, Polacy".

Zabytkami są: kościół na głównym placu Grote Markt, zamek z XVI w., beginaż z XVII-XVIII w. (miejsce zamieszkania zakonnic beginek), Stare Miasto otoczone kanałami.

W mieście jest wiele małych rzeźb i pomniczków. Maleńkie boczne uliczki prowadzące na podwórka są ukwiecone i często znajdują się przy nich niewielkie puby i restauracyjki na kilka stolików. Place zupełnie odmienne niż w innych miastach. Są małe, najczęściej trójkątne i tak naprawdę powstały przez zbieg kilku ulic. Główny kościół robi duże wrażenie. Jest surowy, kamienny, z wysokimi ostrołukowymi sklepieniami.

Kościół Główny Najświętszej Maryi Panny liczy 750 lat. Reprezentuje styl gotyku brabanckiego.

Pierwsze zapiski o nim pochodzą z 1269 r. Już wtedy był świątynią kamienną. W 1410 r. został przebudowany. Powstały wtedy istniejące do dziś prezbiterium, nawy główna i boczna, kaplice boczne. Po zawaleniu się wieży, w 1509 r. zbudowano nową. Lata świetności przypadły na pierwszą połowę XVI w. za czasów władców Bredy z rodziny Nassau. Pod koniec tego wieku kościół kilkakrotnie należał do protestantów i do katolików. W 1795 r. kwaterujący w nim żołnierze francuscy, spowodowali znaczne zniszczenia. Kościół restaurowano w latach 1902-1968. Przywrócenie stanu z lat rozkwitu zakończyło się w 1998 r.

Zbudowany jest na planie krzyża. W środku znajduje się wiele rzeźb, posągów, balkonów, epitafiów, obrazów, płaskorzeźb, grobowców, zewnętrzne ściany pokryte są koronkowymi zdobieniami. W posadce jest 200 tablic osób pochowanych pod świątynią. Znajduje się tu ponad 7 m grobowiec Engelbrechta I z Nassau i jego rodziny. Imponująca jest Kaplica Książęca z grobowcem Engelbrechta II i jego żony.

 

29.X.

Rano rozstajemy się z naszą skautingową bazą i jedziemy do kościoła św. Wawrzyńca w Bredzie na polską mszę, w której uczestniczą kombatanci oraz delegacje wojskowe, rządowe, wszelkich miejscowych organizacji oraz miejscowa Polonia. Wraz z Orkiestrą Reprezentacyjną nadajemy jej wojskową oprawę.

Nie znalazłam informacji o budynku tego kościoła. Wygląda na neogotycki, ale przypomina trochę kościoły angielskie. Podświetlenie piękne eksponuje wyposażenie. Przed ołtarzem taka okolicznościowa dekoracja.

Po wyjściu z mszy zwartą defiladą udajemy się na pobliski Polski Honorowy Cmentarz Wojskowy w Ginneken, gdzie pochowani są żołnierze 1 Polskiej Dywizji Pancernej. Odbywa się apel poległych, mowę wygłasza m.in. szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. Modlimy się za dusze zmarłych, składane są wieńce i kwiaty. Po uroczystościach zapalamy na mogiłach symboliczne znicze.

 

Z kolei stąd autokarem jedziemy na największy w Holandii Polski Honorowy Cmentarz Wojskowy w Ettensebaan, gdzie znajduje się grób gen. Maczka i gdzie pochowanych jest ponad 160 jego podkomendnych. Uczestniczymy tam w głównej uroczystości upamiętniającej 73. rocznicę wyzwolenia Bredy przez Polaków.

W obchodach brało udział ośmiu ostatnich żyjących żołnierzy gen. Maczka (pięciu z Polski, dwóch z Holandii i jeden z Wielkiej Brytanii), m.in. mjr Marian Słowiński, który służył w 65. batalionie czołgów 1. Pułku Pancernego 1. Dywizji Pancernej. Obecni byli również kpt. Edmund Kazimierz Semrau, kpt. Wacław Butowski i por. Alojzy Jedamski, którzy przeszli cały szlak bojowy Dywizji. Udział brał też mjr Janusz Gołuchowski, który do „pancerniaków” trafił już po wojnie i od wielu lat aktywnie działa w środowisku żołnierzy gen. Maczka.

W uroczystościach uczestniczyli także: dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. dyw. Jarosław Mika, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie prof. Zbigniew Wawer, ambasador RP w Królestwie Niderlandów Marcin Czepelak, attache obrony w Królestwie Niderlandów kmdr Andrzej Konkol, prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz (miasto partnerskie Bredy) oraz dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej z Żagania gen. bryg. Stanisław Czosnek. Najwyższym rangą przedstawicielem holenderskim był Burmistrz Gminy Oosterhout Stefan Huisman.

1. Dywizję Pancerną Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski powołał 25 lutego 1942 r. Po intensywnym szkoleniu, w składzie 1. Armii Kanadyjskiej, dywizja walczyła na froncie zachodnim od 1944 r. Odegrała znaczącą rolę w bitwie pod Falaise, zamykając okrążenie wokół armii niemieckich. Przeszli przez Francję, Belgię, Holandię do niemieckiej bazy marynarki wojennej w Wilhelmshaven.
Po wojnie ze względów politycznych wielu polskich żołnierzy nie mogło powrócić do kraju. Holandia i Belgia stały się ich nową ojczyzną. 1. Dywizja Pancerna uhonorowana została najstarszym i najwyższym odznaczeniem Królestwa Niderlandów - Wojskowym Orderem Wilhelma. Gen. Maczkowi przyznano na wniosek mieszkańców Bredy honorowe obywatelstwo Holandii. Wielu żołnierzy również otrzymało honorowe obywatelstwa miast, które wyzwalali. Mimo olbrzymich zasług gen. Stanisław Maczek zmuszony był pozostać na emigracji w Wielkiej Brytanii. Został pozbawiony polskiego obywatelstwa i nowa ojczyzna tez nie zatroszczyła się o jego byt. Imał się różnych prac, m.in. był barmanem w hotelu w Edynburgu. Generał zmarł 11 grudnia 1994 r. w wieku 102 lat. Jego ostatnią wolą było spocząć ze swoimi żołnierzami w Bredzie.

W trakcie uroczystości pięć osób „w uznaniu zasług położonych w dziedzinie popularyzacji dziejów i tradycji Wojska Polskiego na arenie międzynarodowej” zostało odznaczonych Medalami Wojska Polskiego. Złoty otrzymał ks. Sławomir Klim z Polskiej Parafii w Bredzie. Srebrny: Bolesław Mieczysław Henryk Krzeszewski, Władysław Jacobus Maria Salewicz, Stanisław Wilhelmus Szamrowicz, Bożena Rijnbout-Sawicka.

To już koniec naszego pobytu w Bredzie. Jedziemy do Brukseli, gdzie wspaniale gości nas polska ambasada.

Bruksela leży nad rzeką Senne, liczy prawie milion mieszkańców. Jest centrum zjednoczonej Europy, ważnym ośrodkiem kulturalnym, naukowym i gospodarczym. Znajdują się tu siedziby NATO, EUROATOMU i instytucji Unii Europejskiej.

Pierwsze wzmianki pochodzą z 966 r., kiedy była to osada obronna o nazwie Bruocsella („bagnista osada” ). Rozkwit nastąpił, kiedy miasto zostało stolicą Brabancji, a później Niederlandów. W latach 60. XIX w. rozpoczęto wielką przebudowę i wyburzono zabudowę wzdłuż rzeki. W czasie II wojny światowej miasto było bombardowane.

Współcześnie dzieli się na Brukselę Dolną i Górną. Pierwsza stanowi zespół zabytkowych zabudowań, w tym domów cechowych z XVII w., średniowiecznego rynku z ratuszem, wąskich krętych uliczek. Bruksela Górna to dzielnica z zamkami, pałacami, ogrodami, parkami, luksusowymi hotelami i placówkami dyplomatycznymi. Znajduje się tu m.in. siedziba parlamentu Belgii, rządowe budynki, wiele bardzo eleganckich sklepów.

Zabytki przemieszane są z kontrastowymi osiedlami nijakich wysokościowców, slumsów emigrantów i szklanych biurowców. Rzekę schowano pod ziemią. Miasto jest kosmopolityczne. Urzędowo obowiązuje język niderlandzki i francuski.

Dajemy oprawę mszy dla środowisk polonijnych w ogromnym, wspaniałym, ale mrocznym kościele Notre Dame de la Chapelle.

Kościół Notre-Dame de la Chapelle jest jednym z najstarszych zabytków miasta. Został w 1210 r. przebudowany z młodszej kaplicy. budowla wielokrotnie była przebudowywana, stąd stanowi mieszankę stylu romańsko-gotyckiego i gotyku. W swej historii był tez kościołem kalwińskim. Gmach kilka razy restaurowano. Pochowany jest tu sławny malarz Piotr Bruegel starszy z małżonką oraz bojownik o prawa obywatelskie Frans Amneessens.

Wieczorem odbywa się koncert dla pracowników ambasady i zaproszonych przez nich gości. To była dla nas ciężka próba, bo zaszczycił nas swą obecnością Konsul Generalny - Jacek Grabowski i Vice Konsul - Agnieszka Paciorek, a jednym z zaproszonych gości był znany tenor Marek Torzewski, który nie szczędził nam braw

 

Po tak męczącym dniu chętnie skorzystaliśmy z pysznych posiłków i noclegu w pokojach gościnnych ambasady.

30.X.

Następnego dnia po wyśmienitym śniadaniu w ambasadzie dzieci urządziły małą dyskotekę i zabawę w "ręka, noga". Potem udaliśmy się na krótkie zwiedzanie Brukseli.

Zobaczyliśmy łuk w jednym z największych parków Brukseli. Łuk triumfalny ukończono w 1905 r. związku z mającą się odbyć w 1897 r. Wystawą Światową. Postawiono wówczas jako ozdobę drewniany łuk triumfalny, który tak się spodobał, że zmieniono go na murowany. Na szczycie widnieje rydwan z czterema końmi, a na nim postać symbolizująca Brabancję. W budynkach bocznych dziś są muzea - starych automibili i wojny.

Park du Cinquantenaire z 1880 r. z łukiem triumfalnym, Królewskim Muzeum Sił Zbrojnych i Historii Militarnej, Muzeum Sztuki i Historii oraz Muzeum Motoryzacji, powstał z okazji 50-lecia niepodległości Belgii. Król Leopold II zapragnął upiększyć stolicę. Początkowo tereny parku pełniły rolę pola manewrowego dla pokazów armii. Dziś park to 30 ha ogrodów, stawów i wodospadów.

Oglądamy budynek Rady Europy oraz monument poświęcony ofiarom zamachu terrorystycznego w metrze w marcu 2016 r.

Dokładniej zapoznajemy się z okolicą Parlamentu Europejskiego, biegnącego tam Pasażu Solidarności i Parlamentarium. Do tego kwartału zabudowań dochodzimy przez park.

Park Leopold na tyłach Parlamentu Europejskiego utworzono w 1880 r. w stylu angielskim w miejscu usuniętego Królewskiego Ogrodu Zoologicznego. Rosną tu rzadkie gatunki drzew, występują liczne gatunki ptaków, tj. kaczki krzyżówki, gęsi egipskie czy aleksandretty obrożne. Spacerowali tu m.in. Maria Skłodowska-Curie i Albert Einstein. Wśród zieleni mieści się kilka instytucji: Liceum Emile'a Jacqmaina, Instytut Nauk Przyrodniczych, Biblioteka Solvaya czy Institut Dentaire z Europejskim Trybunałem Obrachunkowym.

Nie dysponujemy przepustkami do Parlamentu, dlatego oglądanie wnętrz ograniczamy do Parlamentarium. Jest to nowoczesne muzeum przekazujące w nowoczesny sposób wszelkie wiadomości o Unii i Parlamencie Europejskim. Dzięki multimedialnym metodom przekazu nawet dla przeciętnego gościa, zwłaszcza młodego pokolenia, ta niby nudnawa wiedza staje się przejrzysta i czytelna.

Historia Parlamentu Europejskiego sięga 1952 r., kiedy powstała europejska wspólnota Węgla i Stali. Nazwa powstała w 1962 r. W 1979 r. odbyły się pierwsze bezpośrednie wybory przez obywateli państw członkowskich. Każdy kraj stosuje w nich własne reguły. Początkowo Parlament był organem konsultacyjnym nie posiadającym żadnej realnej władzy. Stopniowo zyskiwał szereg uprawnień. Dziś jest przede wszystkim organem prawodawczym. Lliczy obecnie 751 eurodeputowanych, wybieranych na 5 lat.

Budynki Parlamentu robią wrażenie. Centralną część stanowi plac otoczony okrągłym łącznikiem. Przed głównym wejściem znajdują się maszty, na których wiszą flagi wszystkich państw członkowskich.

W Parlamentarium każdy dostał przewodnik multimedialny, mógł uczestniczyć w obradach w zaaranżowanej sali obrad UE, pojeździć walcami-autkami po miastach Europy wysłuchując historii uczestnictwa państw w Unii, jak też na koniec napisać swoje własne prośby-życzenia skierowane do polityków.

 

Po krótkim pobycie w Brukseli wyposażeni na drogę przez przemiłych pracowników ambasady ruszamy w powrotną podróż, która dzięki Firmie AGAT i jej kierowcom mija szczególnie szybko i bezproblemowo.

Dziękujemy wszystkim, którzy umożliwili nam ten wyjazd, za tę kolejną lekcję historii w praktyce.

 

SI GRH

Marylka

Grażynka, Adam i Tadek



 

 

 

 

Autor: wm
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :
Kreator IAP - (C)opyright by Interaktywna Polska